Poranna mgła, ścieżka ukryta między drzewami, śpiew ptaków zamiast zgiełku miasta – brzmi jak plan na idealny trening. Ale zanim rzucisz się w dziki bieg przez naturę, warto zadać sobie jedno pytanie: jak wygląda wygodne i praktyczne bieganie po lesie? Bo choć las kusi spokojem, może zaskoczyć nie tylko dzikiem za zakrętem.
Każdy ma swoje ulubione biegowe ścieżki. Tak też jest ze mną. Mimo, że lubię poznawać i odwiedzać nowe miejsca, w codziennym treningu nie jest to raczej możliwe. Polecam więc miejscówki, z których najczęściej korzystam i wydają mi się ciekawe oraz warte odwiedzenia. Jeśli mieszkasz w innej części Poznania lub akurat jesteś przejazdem w Poznaniu, zachęcam Ciebie do odwiedzenia opisanego miejsca!
Punktualnie o 13:00 wszyscy ruszyli na malowniczą trasę. Pogoda była „aż za dobra”. Słońce mocno przygrzewało, jednak leśny cień dawał delikatne wytchnienie. Odcinek biegu między polami umilał chłodzący wiatr wiejący w plecy. W miejscu startu i mety dla biegaczy zorganizowany został mini punkt odżywczy, z którego mogli skorzystać kończąc pierwszą pętlę, jak i oczywiście po zakończeniu swojego biegu.
Mój trener zawsze mi powtarza tuż przed startem, “najcięższą pracę już wykonałeś, teraz tylko wystarczy przebiec maraton”.